Porada eksperta

25.10.2013

Podczas transportu dwie palety przesunęły się i przechyliły się na bok - niemiecki odbiorca użył słowa „verrutscht”. Kierowca zabezpieczył ładunek od tyłu belką. Klient chce nas obciążyć, wysłał do nas roszczenie mailem.
Na cmr nie ma żadnego zapisu, jedynie przy rozładunku – rozładowca zapisał notatkę z drugiej strony cmr-u. Poradzicie Państwo co najlepiej zrobić ?

~Bartosz Ustępski

To, że kierowca nie opatrzył listu CMR żadnym wpisem nie przesądza o tym, że wina nie jest po stronie nadawcy. Odbiorca stwierdził określony stan, wpisał w list (na odwrocie listu) zastrzeżenie. Według mojej oceny, kierowca ma rację, że jest to wina załadowcy. Towar przesunął się na bok, ale opis wskazuje, że nie był stabilnie posadowiony, gdyż nastąpiło jego przesunięcie się wraz z paletą (z j. niemieckiego verrutscht oznacza ześlizgnął się). Według mnie charakter szkody wskazuje na błąd nadawcy lub załadowcy działającego w jego imieniu.
Przypominam również, że konwencja CMR nakazuje zgłaszanie reklamacji i roszczeń na piśmie. Ponieważ Polska nie ratyfikowała protokółu o dokumentach elektronicznych, który wszedł od 01.06.2011 roku, można też uznać, że reklamacja nie została złożona w trybie przewidzianym konwencją CMR. W razie odrzucenia reklamacji, konwencja wymaga odesłania wszystkich otrzymanych dokumentów – jeżeli wpłynęły mailem, można odrzucić reklamację (dołączyć skan pisma odrzucającego) również mailem, jednakże dla pewności powinno się to zrobić również na piśmie, czyli drogą pocztową, co najmniej listem poleconym.

Wyświetleń: 19 940

Odpowiada

Jerzy RóżykJerzy Różyk

Porady we współpracy z

Zadaj bezpłatne pytanie