Porada eksperta

25.10.2013

Dostałem zlecenie na wykonanie przewozu po terenie Niemiec z konkretnie ustaloną godziną rozładunku (na miejscu czekał dźwig). Niestety kierowca spóźnił się o 3 godziny i dostałem obciążenie na 600 EUR. Zgodnie ze zleceniem fracht ustalono na 400 EUR, więc odmówiłem zapłaty nadwyżki. Spedycja potrąciła mi jednak 600 EUR z poprzednio wykonanych przewozów, czy mieli do tego prawo?

~Waldek Szklarski

Zacząć należy od ustalenia, jakie prawo ma zastosowanie do zawartej przez Pana umowy. Zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 1072/2009 z dnia 21.10.2009 r., które reguluje również przewozy kabotażowe, uznać należy, iż zastosowanie mają przepisy prawa niemieckiego. Wynika to z art. 9 rozporządzenia, który wskazuje na konieczność stosowania przepisów państwa przyjmującego (w tym przypadku Niemiec). Wspomniana przez Pana odpowiedzialność z tytułu opóźnienia jest ograniczona do wysokości frachtu w przypadku przewozów międzynarodowych (co wynika z postanowień Konwencji CMR). W kwestii przewozu kabotażowego należało by sięgnąć do aktów prawa niemieckiego. Z § 431 ust. (3) Handelsgesetzbuch (HGB) wynika, iż w przypadku opóźnienia w dostawie odpowiedzialność przewoźnika ograniczona jest do trzykrotności kwoty przewoźnego.
<br><br>
Tym samym, uznać należy, że odpowiada Pan za powstałą szkodę w maksymalnej kwocie 1 200 EUR (3 x 400 EUR). Kwestią otwartą pozostaje czy szkoda powstała rzeczywiście we wskazanej przez spedycję kwocie oraz czy dokonano odpowiedniego zastrzeżenia w przewidzianym prawie terminem. Bez dokumentów nie jest możliwym ocenienie tego, ale zalecam uzyskanie od spedycji dokumentów potwierdzających wysokość szkody (z opisu sprawy wynika, iż powinna to być faktura za wynajem dźwigu, a odszkodowanie należne jest za 3 godziny jego pracy – czyli czas o jaki opóźnił się rozładunek).

Wyświetleń: 1 924

Odpowiada

Kamil KrasuskiKamil Krasuski

Porady we współpracy z

Zadaj bezpłatne pytanie