Wyrok TSUE korzystny dla kredytobiorców. Nieważność umowy lub odfrankowienie kredytu

Wyrok TSUE korzystny dla kredytobiorców. Nieważność umowy lub odfrankowienie kredytu

4.10.2019
Czas czytania ok. 4 minut

W dniu 3 października 2019 roku TSUE wydał długo wyczekiwany przez cały  rynek wyrok w polskiej sprawie frankowej (C-260/18). TSUE uznał, że sądy krajowe nie mogą uzupełniać umowy kursem średnim NBP oraz że w toku  procesu to konsument decyduje czy nieważność umowy jest dla niego  korzystna. Sądy krajowe mogą więc albo stwierdzać nieważność umowy albo  orzekać o przewalutowaniu. TSUE uznał także, że sąd krajowy nie może się sprzeciwić nieważności, jeśli klient się tego domaga. Wyrok TSUE jest jednoznacznie korzystny dla kredytobiorców – zarówno kredytów indeksowanych, jak i denominowanych.

Brak możliwości uzupełnienia umowy
Dotychczas argumentacja banków w procesach opierała się w przeważającej mierze na tym, że po usunięciu nieuczciwych postanowień umownych odsyłających do kursów z tabel banków, możliwe jest zastosowanie art. 56 k.c. Przewiduje on, że umowa wywołuje nie tylko skutki w niej wyrażone, lecz również te, które wynikają z ustawy, z zasad współżycia społecznego i z ustalonych zwyczajów. Na tej podstawie banki domagały się uzupełnienia umowy czy to kursem średnim NBP czy rynkowym. Kredytobiorcy natomiast podnosili, że jest to przepis służący do oceny prawnej umowy a nie do jej uzupełnienia – gdyż pozostawiałoby to sądom zbyt dużo swobody. Nadto, podnosili, że uzupełnienie umowy jest sprzeczne z dyrektywą 93/13 . Sądy natomiast różnie ten spór oceniały, niejednokrotnie stosując ten przepis do plombowania umowy różnym kursem, generalnie niekorzystnym dla kredytobiorców .

  • „TSUE w całości potwierdził argumenty kredytobiorców – nie jest to przepis dyspozytywny, który przewiduje określone prawa i obowiązki stron na wypadek, gdyby strony czegoś w umowie nie uregulowały. TSUE przyznał, że przepis ten pozostawia zbyt duże pole do interpretacji dla sądu krajowego oraz że zgoda na generalne uzupełnianie umowy jest sprzeczna z celami dyrektywy 93/13. Sądy krajowe są zobowiązane do stosowania się do wyroków TSUE – dlatego należy oczekiwać, że zrezygnują z uzupełniania umowy * ” – komentuje radca prawny Barbara Garalcz, która prowadzi kilkaset spraw frankowiczów.

Nieważność albo przewalutowanie
Zgodnie z oczekiwaniami prawników obu stron sporów frankowych – TSUE nie odpowiedział wprost na pytanie, czy umowa bez postanowień odsyłających do tabel kursowych banku może pozostać w mocy jako umowa w PLN ze stawką LIBOR czy sąd powinien stwierdzić jej nieważność. TSUE dał jednak wskazówki jak tę kwestię powinny badać sądy krajowe.

TSUE wskazał, że:
po pierwsze usunięcie z umowy postanowień odsyłających do tabel kursowych – zmieniające charakter umowy – nie powoduje, że taka umowa nie może pozostać w mocy. Oznacza to, że sąd krajowy może uznać, że umowa obowiązuje w złotówkach ze stawką LIBOR. Zmiana natury tej umowy nie ma znaczenia dla jej dalszego obowiązywania.
 po drugie – sąd krajowy może uznać, że umowa bez postanowień odsyłających do tabel kursowych jest nieważna. Oznacza to, że są krajowy – decydując się na nieważność umowy – musi brać pod uwagę wolę konsumenta: czyli konsument może domagać się unieważnienia umowy lub pozostawienia kredytu w złotówkach ze stawką LIBOR.

Konsument decyduje, co jest korzystne dla niego
Odpowiadając na pytanie, na jaki moment oceniać czy stwierdzenie nieważności jest dla konsumenta korzystne – TSUE wskazał, że decyduje moment wyrokowania. Uznał także, że sąd krajowy nie może się sprzeciwić nieważności, jeśli klient się tego domaga.

  • „Zgadzam się z TSUE, że to przepisy prawa decydują o tym, czy umowa bez postanowień nieuczciwych jest ważna czy też nie, czyli jest to podejście obiektywne. Nie może być bowiem tak, że jeden sąd uzna, że umowa jest ważna a drugi odwrotnie – gdyż sądy orzekają w oparciu o te same przepisy prawa. Niemniej, jak TSUE wskazał, oceniając czy stwierdzenie nieważności umowy jest dla konsumenta korzystne – sąd powinien uwzględnić wolę konsumenta . I na tym poziomie decyzyjności nastąpi rozróżnienie linii orzeczniczej – gdyż jeden konsument będzie chciał nieważności, a inny nie. Tylko w ten sposób można będzie osiągnąć jednolitą, spójną linię orzeczniczą – z jej niejednolitością wewnętrzną wynikającą z różnych interesów różnych konsumentów prezentowanych w procesach.” *  – podkreśla mec. Barbara Garlacz.
Dodatkowe informacje: www.kancelariagarlacz.pl
Wyświetlenia: 428

#Koronawirus - Jak zmieni się nasze życie zawodowe i gospodarcze po pandemii?

5.05.2020

Co, poza COVID19, wstrzymuje inwestycje mieszkaniowe

17.04.2020

GEFCO i AUTO1.com rozwijają logistykę samochodów używanych

22.05.2020

Proces windykacji w dobie obecnego kryzysu wywołanego pandemią

16.04.2020

Konserwacja opon w okresie kwarantanny

24.04.2020

Kontrakt na budowę Baltic Pipe podpisany

15.05.2020
Pokaż więcej

Ostatnio dodane wiadomości

GDDKiA - Rośnie S19 pomiędzy Lublinem i Sokołowem Małopolskim

20.04.2020

Znamy najkorzystniejszą ofertę na budowę obwodnicy Oświęcimia

18.05.2020

HR na wysokich obrotach – czyli jak wspierać pracowników i liderów w pracy zdalnej

2.04.2020

Większe bezpieczeństwo i komfort za sprawą pojemnościowego wykrywania dotyku dłoni

28.05.2020

Czy tryb wydawania pozwoleń na budowę mieszkań jest barierą dla branży

2.04.2020

Samoobsługowy hurtowy zakup paliw w usłudze LOTOS B2B 24

10.04.2020