Z kart historii: Drogowcy na emigracji

Z kart historii: Drogowcy na emigracji

2.12.2019
Czas czytania ok. 4 minut

Rozbiór Polski i późniejsze powstania przyczyniły się do rozwoju emigracji, nie tylko politycznej ale również zarobkowej. Szczególnie po upadku powstania listopadowego, które wybuchło w nocy z 29 na 30 listopada 1831 roku. Kolejna falę emigracji przyniósł upadek powstania styczniowego 1863 roku. Polscy inżynierowie emigrowali do krajów europejskich i Turcji, a część z nich dalej do Ameryki Południowej.

Rosyjskie represje po upadku powstania styczniowego przełożyły się także na drogownictwo

Upadek powstania listopadowego przyniósł m.in. nierespektowanie postanowień kongresu wiedeńskiego. Zlikwidowano polskie szkolnictwo wyższe, ograniczono szkoły elementarne i jakość szkół średnich. Inteligencja nie była mile widziana- bo mogła stanowić zalążek nowego sprzeciwu. Rozpoczęła się intensywna, momentami brutalna rusyfikacja i zacieranie odrębności Królestwa Polskiego. Także w kwestii drogownictwa. W 1834 roku władze zaborcze nakazały przemalowanie barier, słupów i zapór na traktach na barwy rosyjskie. Zaledwie rok później na drogowskazach obowiązkowo umieszczano obok polskich napisy rosyjskie. W kolejnym roku inżynierów drogowych przebrano w rosyjskie granatowe fraki, zmieniając jednocześnie umundurowanie dróżników.

Czas ten był bardzo obfity w emigrację. Dziesiątkująca mieszkańców Królestwa epidemia cholery, przyniesiona przez armię rosyjską, w wielu przypadkach przyspieszała decyzję o opuszczeniu ojczyzny przez wiele rodzin. Pierwsza falę emigracji szacuje się na ok. 11 tysięcy osób. Sytuacja z upływem lat się zaostrzała, czego znów efektem było kolejne powstanie w styczniu 1863 roku, równie zakończone klęską i kolejną falą emigracji.

Emigracja do Turcji i krajów Europy

Wielu wykształconych polskich inżynierów, ze względu brak zaufania władzy rosyjskiej, nie mogło znaleźć zatrudnienia nawet jako niższy personel drogowy. Mając dyplomy dobrych szkół wyruszyli w świat szukać miejsca do godnego życia, stając się krzewicielami postępu i nowoczesnej techniki w wielu krajach, uzyskując wysokie stanowiska oraz zaszczyty. Józef Konrad Chełmicki w Portugalii doszedł do stopnia generała oraz inspektora dróg i mostów, Jan Paweł Lelewel do stanowiska naczelnego inżyniera w kantonie berneńskim i Aleksander Stryjeński do stanowiska inżyniera dróg i mostów w kantonie genewskim. Turcja, która nie uznała rozbiorów Polski stała się drugą ojczyzną dla polskich emigrantów. Tam drogi budowali Seweryn Bieliński, Franciszek Sokulski, a od czasu utworzenia państwowej służby dróg i mostów w 1865 roku wiele najwyższych stanowisk zajmowali między innymi: Alojzy Przeździecki, Edwin Wcześniowski, Jan Baranowski, Zygmunt Mineyko czy Ludwik Korwin Sakowicz - twórca słynnego kamiennego mostu przez rzekę Tygrys w Mosulu. Żyło się naszej emigracji dobrze i produktywnie do czasów śmierci przychylnego Polsce wezyra. Kolejny prowadził politykę już prorosyjską co spowodowało przeniesienie się polskich inżynierów i techników w kierunku Bośni i kolejno do Galicji.

Największy udział w rozwoju technicznym państwa swojego pobytu miała emigracja najliczniejsza – francuska. Tylko do Wiosny Ludów we Francji zdobyło doświadczenie blisko 300 Polaków i liczba ta rosła z każdym rokiem. W Państwowym Korpusie Dróg i Mostów pracowało wielu Polaków w charakterze „konduktorów” dróg i mostów (tj. kierowników robót). Jednak w drugiej połowie stulecia władze francuskie niechętnie widziały Polaków na stanowiskach bardziej eksponowanych. Istniał przepis mówiący o tym, że urodzeni poza Francją nie mogą objąć stanowiska inżynierskiego w Korpusie Dróg i Mostów, nawet jeśli ukończyli najlepsze uczelnie, a zatrudnienie na niższych szczeblach nie wszystkich satysfakcjonowało.

Kierunek Ameryka Południowa

Powstała wtórna emigracja w kierunku krajów Ameryki Południowej: Argentyny, Brazylii, Wenezueli oraz Peru. Szczególnie w tym ostatnim kraju zebrała się liczna grupa wybitnych inżynierów, zachęcona przez Ernesta Malinowskiego, który postulował u władz Peru pozyskanie wykwalifikowanej kadry inżynierskiej. Znaleźli tam pole do krzewienia swojej myśli technicznej i wcielania jej w praktykę inżynierowie tacy jak: Edward Habich, Władysław Kluger, Aleksander Miecznikowski czy Władysław Folkierski. Szereg lat obfitował w polską emigrację do Peru, zwłaszcza przed II wojna światową, gdzie schronienie znaleźli ludzie uciekający przed faszyzmem i holokaustem. Obecnie w Ameryce Łacińskiej ok. 2,5 mln osób podaje swoje pochodzenie jako polskie, a wybrany w 2016 roku prezydent Peru Pedro Pablo Kuczynski, jest synem emigranta spod Poznania.

Bibliografia:

„Osiągnięcia Inżynierskie Wielkiej Emigracji”, Bolesław Orłowski, 1992 r.

„Dromex i polscy specjaliści na drogach świata”, J.Szyller, W. Baś, S.Barszczak, 1989 r.

„Szlaki trakty autostrady”, GDDKiA, 2009 r.

GDDKiA

Dodatkowe informacje: http://www.gddkia.gov.pl
Wyświetlenia: 97

Dachser: 7 porad dla polskich eksporterów

18.10.2019

Sztuka dla biznesu, czyli wszystko o wspieraniu kreatywności w organizacji. Mercedes-Benz wspiera publikację na ten temat

30.10.2019

Podpisaliśmy umowę na wykonanie dokumentacji projektowej dla S1 w Dąbrowie Górniczej!

28.10.2019

Trakt środkowogalicyjski, czyli pierwsza droga bita na terenach Polski!

28.10.2019

Kierowco – czas na zmianę opon!

29.10.2019

Branżowy Barometr EFL: koniec roku trudniejszy dla firm budowlanych, produkcyjnych i handlowych, lepiej ma być w transporcie i usługach

3.12.2019
Pokaż więcej

Ostatnio dodane wiadomości

Czy energia z OZE trafi do polskich domów? Potrzeba rozbudowy sieci przesyłowych

21.11.2019

Polska Strefa Inwestycji ułatwi małym firmom udział w rządowych projektach inwestycyjnych

21.11.2019

Już wkrótce InPost umożliwi nadawanie przesyłek wyłącznie poprzez aplikację

12.11.2019

Innowacje miejskie DPDgroup poprawiają komfort życia

29.11.2019

LOTOS oraz Toyota wspólnie rozwijają transport zasilany wodorem

2.12.2019

MOYA na targach TransLogistica

31.10.2019