Elektryczne samochody nie takie ekologiczne, jak nam się wydaje

Elektryczne samochody nie takie ekologiczne, jak nam się wydaje

13.12.2019
Czas czytania ok. 2 minut

Ekologiczne plany reformowania transportu indywidualnego zakładały pojawienie się na polskich drogach miliona elektromobilnych samochodów. Wiadomo już, że rząd się z tego ambitnego celu wycofuje. Swoje oczekiwania obniżył do 600 tysięcy samochodów – wliczając w tę liczbę także pojazdy hybrydowe. Ten cel jest bardziej prawdopodobny do osiągnięcia, choć barierą nadal jest wysoki koszt elektromobilnych samochodów. Polaków zwyczajnie nie stać na auta, które są prawie dwa razy droższe od samochodów benzynowych i dieslowskich. Obserwując kraje zachodnie, które z sukcesem prowadzą politykę elektromobilną, niezbędne są duże dopłaty od państwa do każdego kupionego samochodu. Na dzień dzisiejszy polski rząd planuje jednak tylko uchylenie akcyzy od kupna samochodów elektrycznych – co zmniejszy ich koszt o niecałe 3%. To zdecydowanie za mało. By Polaków było stać na elektryczne pojazdy, państwo musi zwolnić ich z płacenia podatku VAT i dołożyć co najmniej kilkadziesiąt tysięcy złotych do zakupu. Wtedy elektromobilny program miałby szansę bytu. Nie zmienia to jednak faktu, że przed powstaniem elektrycznej floty samochodowej w Polsce musimy zmierzyć się z kilkoma innymi problemami.

W Polsce jest niewiele stacji ładowania dla samochodów elektrycznych, a te wciąż mogą pokonywać stosunkowo niewielkie zasięgi bez ładowania. To sprawia, że na taki samochód decydować się mogą mieszkańcy dużych miast – posiadający już pierwszy, podstawowy środek komunikacji – powiedział serwisowi eNewsroom Adrian Furgalski, wiceprezes Zespołu Doradców Gospodarczych TOR. – Nie można również zapominać, że w polskich realiach samochody elektryczne wcale nie są dużo bardziej ekologiczne od dieslów i benzyniaków. Produkują mniej zanieczyszczeń z rury wydechowej, ale napędzający je prąd pochodzi ze spalania węgla. Przyczyniają się więc w takim samym stopniu do korkowania miast i zapylania powietrza. To zaskakujący dla wielu fakt, ale elektryczne samochody również dokładają się do smogu. Zanieczyszczenia z rury wydechowej stanowią bowiem niewielki procent smogu miejskiego – który powstaje głównie w wyniku unoszenia drobinek z jezdni przez ruch samochodowy. Dlatego ekologiczna polityka miejska nie powinna skupiać się na zwiększaniu elektromobilnej floty indywidualnej, lecz na inwestowaniu w transport zbiorowy. A polski rząd – by poprawić jakość samochodów na naszych drogach, skoncentrować się powinien na ograniczeniu importu starych, wadliwych samochodów. Od lat bowiem jesteśmy cmentarzyskiem wraków, których bogatszy zachód chce się pozbyć – podsumowuje Furgalski.

eNewsroom

Wyświetlenia: 224

Rok 2019 był lepszy, niż się spodziewano. Ale spowolnienie gospodarcze nas nie ominie

10.01.2020

IVECO, FPT Industrial i Nikola Corporation rozpoczynają współpracę w celu stworzenia bezemisyjnego transportu

11.12.2019

Jedno sprawozdanie zamiast czterech. Głos Przedsiębiorcy likwiduje bariery biurokratyczne

4.12.2019

Innowacje miejskie DPDgroup poprawiają komfort życia

29.11.2019

Wzmocnienie na mapie FM Logistic Central Europe

27.12.2019

Dachser rozwija biznes drogowy w Finlandii

5.12.2019
Pokaż więcej

Ostatnio dodane wiadomości

Debiut trolejbusów Solaris w Norwegii

2.12.2019

Komercjalizacja wymaga dziś długofalowego kreowania wartości

8.01.2020

Jaki gaz popłynie w naszych kuchenkach po zerwaniu umowy z Gazpromem?

18.12.2019

Z kart historii: Drogowcy na emigracji

2.12.2019

Mercedes-Benz EQC poddany kontroli środowiskowej

28.11.2019

Ponad 70% transakcji w sektorze mieszkaniowym

15.01.2020