#Koronawirus - Ceny na stacjach paliw będą nadal spadać? Okazuje się, że nie

#Koronawirus - Ceny na stacjach paliw będą nadal spadać? Okazuje się, że nie

20.05.2020
Czas czytania ok. 2 minut

Epidemia koronawirusa wpłynęła na cały rynek, także energetyczny – głównie ropy i gazu ziemnego. Pod koniec kwietnia byliśmy świadkami sytuacji, kiedy cena amerykańskiego gatunku ropy WTI spadła poniżej zera. Cena doszła aż do -40 dolarów za baryłkę. Czy to oznacza spadek cen na stacjach benzynowych do poziomu 1 złotówki i niżej? Okazuje się, że nie. Ostatnie wydarzenie było związane z końcem zawierania umów na dostawy terminowe w maju. Oznaczało to, że producenci ropy, którzy nie zdążą sprzedać swojego produktu w kontrakcie majowym – pozostaną z nim oraz z koniecznością jego magazynowania przynajmniej do czerwca. Tymczasem popyt na ropę naftową na światowych rynkach był bardzo niski, a możliwości magazynowania surowca na świecie zmniejszyły się. Producenci woleli dopłacić do sprzedaży ropy, zamiast ją przechowywać – czy w skrajnych przypadkach nawet być zmuszonym do zamknięcia odwiertów. Szacuje się, że taki ostateczny scenariusz kosztuje nawet 2-4 miliony dolarów.

Taniej wychodzi więc nawet krótkotrwałe sprzedawanie surowca poniżej ceny minimalnej, czyli zerowej. Dopłacenie kupującemu do nabytej ropy pozwala zachować relacje handlowe i utrzymać produkcję na odpowiednim poziomie, do czasu gdy pandemia koronawirusa osłabnie – powiedział serwisowi eNewsroomMariusz Marszałkowski, redaktor BiznesAlert.pl. – Od kilku tygodni widać jednak zmiany na światowym rynku. W ramach nowego porozumienia naftowego – zawartego pomiędzy kartelem OPEC, grupą państw spoza oraz krajami z G20 – zdecydowano o cięciu wydobycia ropy do 10 milionów baryłek dziennie. Obowiązuje ono od początku maja i już teraz widać jego skutki. Nie są to jeszcze jednak efekty, które chcieliby widzieć producenci. Dotychczas liczyli na to, że cena ropy po wprowadzeniu ograniczeń skoczy do 40 dolarów. Okazało się jednak, że cena ta wynosi ok. 30 dolarów. Jej wzrost jest spowodowany powolnym otwieraniem się gospodarek i poluzowywania obostrzeń wprowadzonych w związku z pandemią koronawirusa. Widać to głównie na przykładzie USA, gdzie poszczególne stany zaczynają wychodzić z reżimu izolacji i wracają do normalnego funkcjonowania. Odmrażanie gospodarek będzie postępowało, a w związku z tym ceny ropy naftowej na światowych rynkach będą rosnąć – ocenia Marszałkowski.

eNewsroom

Wyświetlenia: 482

Rozpoczynamy przetarg na S6 Obwodnicę Metropolii Trójmiejskiej

19.08.2020

PKN Orlen będzie kontrolował rafinerie, stacje benzynowe, gaz i elektrownie

29.07.2020

Dachser w Poland Business Run: wyjątkowe okoliczności, takie samo zaangażowanie

8.09.2020

Dachser Polska szkoli z obsługi towarów niebezpiecznych

5.08.2020

LOTOS Kolej odmładza tabor we współpracy z CARGOUNIT

7.09.2020

Norweskie miasta inwestują w przyszłość, stawiając na elektryczne autobusy Volvo z Wrocławia

28.08.2020
Pokaż więcej

Ostatnio dodane wiadomości

S8 - Trasa Bohaterów Bitwy Warszawskiej 1920 r.

16.08.2020

Ile zapłacimy za tarcze antykryzysowe?

19.08.2020

CEVA Logistics wzmacnia obecność w Ameryce Łacińskiej - uruchamia oddziały w Ekwadorze oraz Urugwaju

17.09.2020

Od 1 września homologacje pojazdów po nowemu

1.09.2020

120 000 m2 nowych technologii

3.09.2020

Kierowcy korzystają już z pierwszych kilometrów nowej jezdni przyszłej A1

26.08.2020