Czeka nas drugi kryzys w branży gastronomicznej?

Czeka nas drugi kryzys w branży gastronomicznej?

18.09.2020
Czas czytania ok. 2 minut

Pandemia koronawirusa była dużym szokiem dla branży gastronomicznej – która została zmuszona do zamknięcia restauracji w modelu, w jakim działały dotychczas, czyli przyjmowania gości w lokalach. Stało się to właściwie z dnia na dzień – cały sektor nie był więc na to gotowy. W pierwszych tygodniach intensywnie pracowano nad transformacją modelu i sprzedażą w kanale tzw. delivery, czyli dostaw. Chociaż transformację tę, zwłaszcza w tak krótkim czasie można uznać za udaną, spadki przychodów były gigantyczne. Na początku panował duży strach – co przerodziło się jednak w dynamiczne działanie, planowanie i wdrażanie odpowiednich strategii. Chociaż dzisiaj można założyć, że trwa etap wychodzenia z pandemii – nie wiadomo jak sprawy potoczą się dalej. Najtrudniej przewidzieć jednak to, jak zmienią się preferencje konsumentów.Jak zapowiadają eksperci, kryzys w branży gastronomicznej jeszcze przyjdzie.

– Obecnie lokale w ścisłym centrum Warszawy potrafią generować niższe przychody niż lokale w miastach, gdzie żyje 100-200 tysięcy mieszkańców – powiedział serwisowi eNewsroom Krzysztof Kołaszewski, członek zarządu Bobby Burger. – Ludzie unikają dużych skupisk, wolą siedzieć w ogródkach niż wewnątrz restauracji. Wybierają także lokalne miejsca w swojej dzielnicy, zamiast przemieszczać się do centrum. Niewiadomą pozostaje jednak, czy taki trend się utrwali. Niewiedza utrudnia planowanie w branży gastronomicznej – choćby pod kątem otwierania nowych lokali i budowania biznes planów. Prognozy zakładają negatywne scenariusze, w których kryzys dla branży ma wkrótce nadejść. Dotychczas można było już usłyszeć o zamknięciu kilku znanych restauracji. Dzięki rządowemu projektowi większość firm otrzymała wsparcie i środki finansowe, aby przetrwać ten czas. Pojawia się pytanie, jak sytuacja będzie wyglądała za 6-7 miesięcy. Być może przed branżą gastronomiczną są gorsze czasy – choć w dłuższej perspektywie szansą dla wielu może okazać się przerzedzenie i ostudzenie całego rynku. Przyciągał on wielu przedsiębiorców, a próg wejścia nie był wysoki. Obecne trudności i pandemia mogą ich nieco zniechęcić – analizuje Kołaszewski.

eNewsroom

Wyświetlenia: 360

Ruch lotniczy jeszcze długo nie wróci do poziomu sprzed epidemii

7.09.2020

W Polsce jest za dużo opakowań – jak rozwiązać ten problem?

17.09.2020

Kolejne kraje dołączają do europejskiego systemu opłat drogowych. To ułatwienie dla kierowców i właścicieli firm transportowych

1.09.2020

Firma Oponiarska Dębica S.A. wiceliderem rankingu Złotej Setki Firm Podkarpacia

2.10.2020

Grupa EFL z nagrodą specjalną "Friendly Workplace 2020"

28.09.2020

Jak powinien funkcjonować dobry system kaucyjny?

12.10.2020
Pokaż więcej

Ostatnio dodane wiadomości

Dachser Polska pro bono dla poznańskich szpitali

25.08.2020

Postępy prac na S7. Raport z realizacji jednej z najważniejszych dróg w Polsce

16.10.2020

Sprawa Białorusi to sprawa Europy. Jak polski biznes może pomóc?

14.10.2020

Ranking „Best Global Brands 2020”: Mercedes-Benz po raz kolejny najcenniejszą luksusową marką motoryzacyjną na świecie

21.10.2020

Znamy oferty na sześć odcinków podlaskiej S19

6.10.2020

Drugie życie baterii z autobusów Volvo

29.09.2020