Wywiad

5 291 wyświetleń | Czas czytania ok. 8 minut

„Mam nadzieję, że sprostam każdemu wyzwaniu, jakie postawi przede mną rok 2012…”

Łukasz JankowskiŁukasz Jankowski

Drugi z opublikowanych dotąd 30 wywiadów poświęciłam Panu Łukaszowi Jankowskiemu– wówczas 22-letniemu uzdolnionemu, kreatywnemu studentowi WSL. Wtedy - w ostatnich miesiącach 2010 roku – mój rozmówca stanął na rozdrożu: z jednej strony zwyciężył  I edycję konkursu Greenovations, zorganizowanego przez Grupę Raben i zyskał roczne stypendium, z drugiej - stracił pracę.  Ten ostatni fakt kładł się cieniem na naszej rozmowie, a Pan Łukasz na niektóre pytania odpowiadał z nutką goryczy. Obiecałam wtedy sobie i jemu, szczerze życząc mu powodzenia, że za jakiś czas znów porozmawiamy. I oto teraz – po ponad roku – możecie przekonać się, Drodzy Czytelnicy, co zmieniło się w życiu tego młodego człowieka, który swój los związał z branżą TSL.

M.M.: Kiedy rozmawialiśmy ostatnio pod koniec 2010 roku, był Pan świeżo upieczonym  zwycięzcą  I edycji konkursu Greenovations, zorganizowanego przez Grupę Raben oraz przyszłym bezrobotnym. Czy rok 2011 okazał się  dla Pana łaskawy? Znalazł Pan satysfakcjonujące zatrudnienie?

Łukasz Jankowski: Lata 2010 i 2011 były dla mnie przełomowe,  ponieważ - jak Pani zaznaczyła - zwyciężyłem w konkursie  Greenovations,  ale z drugiej strony stałem się bezrobotnym. Los jednak uśmiechnął się do mnie i znalazłem zatrudnienie w Firmie Fresh Logistics Grupy Raben. Praca ta pozwala mi sie spełnić,  gdyż  jest wymagająca, ciekawa i satysfakcjonująca . Szczerze mówiąc,  na początku trudno było mi uwierzyć,  że dostałem szansę pracy właśnie w Grupie Raben, można wprost powiedzieć,  że byłem zaskoczony pozytywnym rozpatrzeniem  podania o prace. Jednak mój pracodawca dostrzegł we mnie potencjał i dał mi szanse dalszego rozwoju w kierunku logistycznym.

M.M.: W minionym roku również wziął Pan udział w konkursie Rabena i uplasował się w ścisłej czołówce. Czym tym razem Pan błysnął? Czym ta edycja różniła się od poprzedniej?

Ł.J.: Owszem, również dostałem się do ścisłego finału, tym razem jednak nie udało mi się wygrać. Edycja ta różniła się miedzy innymi tematem oraz sposobem prezentacji,  ponieważ cała prezentacja była przedstawiana w języku angielskim,  przez co poziom był znacznie wyższy. Ja i dwójka finalistów przedstawiliśmy swoje pomysły na poprawienie bezpieczeństwa i atrakcyjności pracy.

M.M.: W jaki sposób podszedł Pan do rywalizacji? Czy jako zwycięzca I edycji nie czuł Pan ciężaru sławy i obaw, że jeśli Pan nie wygra, zawiedzie siebie i tych, którzy w Pana wierzą?

Ł.J.: Właściwie to przyłożyłem się do konkursu tak samo jak do pierwszej edycji. Starałem się zaproponować ciekawe rozwiązania i "świeże" spojrzenie na bezpieczeństwo i podniesienie atrakcyjności pracy. Czy czułem jakiś ciężar  lub obawy? Na pewno nie chciałem się zaprezentować gorzej niż w poprzedniej edycji. Chciałem udowodnić, iż fakt, że wygrałem zeszłoroczny konkurs, nie było przypadkiem. Myślę też, że sam udział w finale II edycji tego konkursu jest dużym sukcesem i nie zawiodłem osób, które we mnie
wierzyły.

M.M.: Również jestem tego zdania. Kiedy rozmawialiśmy po raz pierwszy, mówił Pan o swoich marzeniach, planach. Które z nich już udało  się zrealizować, a które jeszcze czekają na lepsze czasy?

Ł.J.: Rzeczywistość sprostowała nieco moje marzenia i plany. Jednak jeden z najważniejszych, czyli znalezienie pracy, z której będę czerpał radość,  ziścił się. Ukończyłem również studia licencjackie, a teraz  kończę pisanie pracy inżynierskiej, w międzyczasie studiując na studiach II stopnia w Wyższej Szkole Logistyki. Rok 2011 nie był rokiem łatwym, studiowanie na dwóch kierunkach jednocześnie oraz wymagająca praca często kolidowały ze sobą,  ale na pewno mnie bardzo wiele  nauczyły, z czego bardzo się cieszę.

M.M.: Kto Pana wspiera w dążeniach? Czy są to nadal te osoby i instytucje, które Pan wymieniał ostatnio?

Ł.J.: Tak, nadal osobami, które mnie wspierają są moja Mama i Dziewczyna. One nie tylko  mnie  wspierają,  ale także motywują do dalszego działania. W Wyższej Szkole Logistyki również mam wsparcie dzięki mojemu Promotorowi. Jest  nim dr  Piotr Cyplik,  który zawsze ma czas na konsultację i ewentualnie  uwagi do mojej pracy. Wyższa Szkoła Logistyki zwraca uwagę na studentów, którzy się wyróżniają i wspiera ich, jestem tego idealnym przykładem.

M.M.: Praca, nauka - czy w ogóle ma Pan jeszcze czas, aby poświęcać się pasjom. A może znalazł Pan jakieś nowe zainteresowania?

Ł.J.
: Czasu wolnego mam rzeczywiście mało, ponieważ nauka i praca pochłaniają bez reszty. Jednak znajduję  czas na drobne przyjemności, takie jak:  wyjście ze znajomymi oraz  na zainteresowania: pływanie czy też piłkę nożną. Staram się zachować pewien  balans w swoim tygodniu i udaje mi się to.

M.M.: Tylko pozazdrościć. Co Pan sądzi o obecnej sytuacji w naszym kraju? Interesuje się Pan polityką?

Ł.J.: Polityka  to bardzo drażliwy temat. Jestem raczej zwolennikiem reform. Wiem, że nie każdemu się one podobają, jednak musimy trochę zmienić  naszą mentalność. Oszczędzając teraz,  możemy być pewni, że w przyszłości, jeśli nie nam, to przynajmniej naszym dzieciom, będzie żyło się lepiej. Może nie zawsze decyzje podjęte przez nasz rząd są takie, jakie byśmy chcieli, ale mamy kryzys i musimy "zacisnąć pasa". Chciałbym tylko, aby mieszkania były tańsze, ponieważ młodym ludziom ciężko jest zakupić własne cztery kąty, a ceny benzyny i oleju napędowego tylko przytłaczają. Nie chcę tutaj wdawać się w szczegóły, gdyż taki temat zająłby większość naszego wywiadu. Jednak proszę wszystkich, aby zrozumieli, że w czasach "kryzysu"  Polska jako kraj Unii Europejskiej staje się naprawdę ważnym "Graczem"  i większość z krajów członkowskich zazdrości nam naszej sytuacji,  ponieważ Grecja czy Włochy mają poważne problemy finansowe i to właśnie te kraje czekają drastyczne zmiany w systemach gospodarczych.

M.M.: Czy Pana zdaniem obecnie młodzi ludzie mają szansę zaistnieć na rynku pracy, realizować się zarówno zawodowo, jak i personalnie?

Ł.J.: Wydaje mi się, że  nie każdy otrzyma taką szanse jak ja. Jednak wierzę, iż jeśli ktoś jest naprawdę w czymś dobry i posiada odpowiednią motywację,  jest w stanie zrobić dużo. Wyżej wspomniałem o cenach mieszkań i benzyny, są one przytłaczające i głównie to demotywuje młodych ludzi do działania. Jednak początki zawsze są trudne,  później będzie tylko lepiej. Dużo też zależy od podejścia młodej osoby, musi ona wierzyć w to, że jest w stanie spełnić swoje marzenia ciężką pracą , nauką i wytrwałością.

M.M.: Widzę, że stał się Pan większym optymistą niż kiedyś. Jak Pan ocenia zatem swój rozwój na przestrzeni 2011 roku? Czy w Pana życiu osobistym coś się zmieniło, o czym zechciałby Pan poinformować naszych Czytelników?

Ł.J.: Jak już powiedziałem wcześniej,  rok 2011 był dla mnie rokiem przełomowym, zmieniło się dużo. I to w większości tylko na lepsze. Między innymi ukończyłem studia licencjackie, rozpocząłem studia inżynierskie i magisterskie, pracuję we Fresh Logistics. To myślę najważniejsze i najistotniejsze wydarzenia roku 2011.

M.M.: Jak to miło spotkać wreszcie zadowolonego Polaka.  Bardzo wielu młodych ludzi wybiera teraz studia  logistyczne. Co by Pan poradził młodszym kolegom i koleżankom?

Ł.J.: Przede wszystkim nie poddawać się na samym początku. Miałem wielu kolegów na pierwszym roku,  którzy zakończyli swoją przygodę ze studiowaniem po pierwszym semestrze.
Musimy pamiętać, że studia są dobrowolne i tylko my decydujemy o tym czy je ukończymy i z jakim wynikiem. Wyższa Szkoła Logistyki jest uczelnią, która ma niesamowitą  kadrę nauczających, w większości profesorów i dr z Uniwersytetu Ekonomicznego czy Politechniki Poznańskiej. Dlatego moja uczelnia potwierdza tylko swój wysoki poziom nauczania, a to ile wiedzy przyswoimy  podczas studiowania, zależy tylko od nas.

M.M.: Czego życzyłby Pan sobie w 2012 roku? Jakie nadzieje Pan z nim wiąże?

Ł.J.: W 2012 roku będę na pewno kontynuował studiowanie na kierunku magisterskim i chciałbym ukończyć studia inżynierskie. Chciałbym też móc dalej rozwijać się zawodowo w Grupie Raben, a dokładniej we Fresh Logistics. Mam nadzieję, że sprostam każdemu wyzwaniu,  jakie postawi przede mną rok 2012 i że będzie udany przynajmniej tak samo jak rok 2011. Życzę tego sobie, Pani i wszystkim, którzy mnie wspierają.
 
M.M.: Dziękuję zatem w imieniu swoim i naszych Czytelników.

***

Panu Łukaszowi życzmy więc  zrealizowania jego  planów i marzeń.


Szczególnie powinien cieszyć fakt, że temu zdolnemu, pracowitemu młodemu człowiekowi zaczęło się nareszcie w życiu powodzić. Ewidentnie widać, iż w nim samym zaszły duże zmiany. Otrzymanie dobrej, satysfakcjonującej go pracy, dodało mu skrzydeł.

Sam może być dla innych przykładem, a jego losy dowodem na prawdziwość przekonania, że w życiu nie należy się poddawać, trzeba walczyć, gdyż być może już za następnym zakrętem czeka na nas kolejna szansa.

Ostatnie wywiady

Ostatnie wiadomości

Circle K wprowadza samoobsługowe pralkomaty na stacjach paliw

16.02.2022

16-latek znowu zachwyca! W nowym aucie pokazał swój potencjał!

15.02.2022

EFL rośnie szybciej niż rynek leasingowy. W 2022 roku będziemy finansować droższe aktywa i coraz więcej ekorozwiązań

25.02.2022

Scania inwestuje blisko miliard SEK w nowy tor testowy dla pojazdów autonomicznych i zelektryfikowanych

25.02.2022

Logistyka ekskluzywnych i kolekcjonerskich trunków - Hillebrand dostarczył wino o wartości 700 tys. euro na aukcję w Hong Kongu

31.01.2022

Colliers w Polsce powołuje dyrektora ds. ESG

25.02.2022